Chwilowa abstynencja od narkotyków.

Już dzisiaj mija piąty dzień od kiedy na nowo oczyszczam swój organizm od benzodiazepin w tym klonazepamu.
Biorę sporadycznie, ale za to duże dawki.
Myślę, że najgorsza jest w tym bezsenność, czas na przemyślenia, taka ” autoterapia”.
Nie wliczam w to zioła, które pomaga mi zasnąć.
A kiedy ostatni raz brałem tramadol?
Ojj mija trochę czasu, opiaty odstawiłem w kąt.
Może czas najwyższy udać się prywatnie do psychiatry po leki na sen?
Mam tu na myśli leki przeciwdepresyjne, w tym nieuzależniający ” Lerivon”, czyli mianserynę?
Sam nie wiem…
Wychodzę powoli na prostą z moją psychiką, która doznała ” kontuzji” w wyniku wieloletniego zażywania benzodiazepin, w tym jego ” króla”- klonazepamu…
Prowadzę ten blog z myślą o Was, aby każdego przestrzec przed zgubnym działaniem tych leków.
Chcę aby moja historia była spuścizną dla potomnych.
Aby nie popełniali tego błędu co ja.
Część artykułów jest płatna, za symboliczne wsparcie finansowe tego bloga.
Proszę Was o udostępnienie mojego bloga oraz wsparcie, oczywiście, darowizna jest kwestią dobrej woli.
Nazbierało się trochę moich artykułów, mam stałe grono Czytelników.
Jednak to trochę za mało.
Dlatego proszę, udostępniajcie moje wpisy.
To też jest forma wsparcia.
W kolejnych postach, będę opisywał moje przeżycia z różnego rodzaju substancjami.
Dziś zamierzam odpocząć.
Zapraszam też do aktywnej dyskusji w sekcji komentarzy.
Pozdro 🙂

Recepta- czy warto ją fałszować?

Ostatnio plagą, bynajmniej we Wrocławiu było fałszowanie recept, w szczególności na klonazepam.
Po części rozumiem tych ludzi, ponieważ sam pamiętam moje uzależnienie i strach.
Jednak recept nigdy nie fałszowałem.
Zapytacie, strach ale przed czym?
Osoba która nie jest uzależniona od benzodiazepin nigdy tego nie zrozumie.
Jest to paraliżujący strach przed głodem, który jest nawet gorszy od heroiny.
Czytaj więcej

Mixy opiatów i marihuany oraz klonazepamu.

Odradzam każdemu takie mixy, ponieważ wiem to z własnego doświadczenia.
Marihuana połączona z samym klonazepamem nie stanowi realnego zagrożenia dla życia.
Jednak jeśli będziemy chcieli przedobrzyć fazę, dorzucając opioidy, taki mix może skończyć się tragicznie.
Opowiem to na swoim przykładzie.
Czytaj więcej

Recepta na medyczną marihuanę

Jakiś czas temu, pisałem o tym, że podzielę się z Wami moimi myślami na temat tego, jak zdobyć receptę RPW, w tym przypadku na medyczną marihuanę, choć nie tylko.
Jest to specyficzna recepta, przepisywana na środki narkotyczne, w tym zioło.
Każdy lekarz medycyny ma prawo przepisać taką receptę, jeśli zachodzi ku temu potrzeba.
W wielu miastach istnieją poradnie, w których lekarze bez oporu ale za dodatkową opłatą ( zazwyczaj 200-300 zł) drukują te recepty na susz marihuany.
Ale po co tracić pieniądze?
Czytaj więcej

Czy w Internecie można kupić marihuanę?

Okazuje się, że tak.
” Normalny”, internetowy sklep, wysyła grama dobrej marihuany w cenie… 35 zł +kurier.
Możliwości jest wiele: do domu, przez kuriera, do paczkomatów, itd.
Zaskakuje mnie, że ten sklep wpisany jest do rejestru sądowego, odprowadza podatki…
Jednak jeszcze bardziej zaskakuje mnie moc tego zioła.
Jeśli chcecie namiary, z chęcią Wam je podam w dalszej części artykułu:)

Czytaj więcej

Spowiedź z ostatniego miesiąca.

Raz kozie śmierć…
Macie pełne prawo wiedzieć, co działo się ze mną w ostatnim czasie ( jeśli kogoś kto interesuje).
Spotkałem się z moją byłą, która załatwiła mi dojście do dobrej trawy.
Sama marihuana wyleczyła mnie z depresji, jednak, żeby tego było mało, trochę pobawiłem się z klonazepamem i tramadolem.
Czytaj więcej

Życie na mixach, trawa, alkohol, opiaty.

Cześć, dawno mnie tutaj nie było a wynika to z faktu, że miałem dużo obowiązków, poza tym trochę popłynąłem…

Korzystając z ładnej pogody, trochę się ” zabawiłem” 🙂

Dzisiaj muszę odpokutować moje występki 🙂

Trawę zmieszałem z tramadolem, do tego połączyłem trawę i alko.

Nie wiem, jak przeżyłem, ale odpukać w niemalowane, żyję.
Trawa którą paliłem nie była maczanką, jednak mimo wszystko, było naprawdę ostro.
Zacząłem się zastanawiać czy nie zmienić opiatów na trawkę i powiem Wam, że chyba tak zrobię.
Miałem Wam opisać wiele rzeczy, które dotyczą lekarzy, moich przypałów, recept itd.
Zrobię wszystko na dniach, niech tylko dojadę do siebie.
Zapraszam wszystkich Czytelników do subskrypcji mojego bloga, przekazywania treści dalej.
Marihuana pozwala, bynajmniej w moim przypadku, wejść we własną duszę, przewartościować pewne rzeczy.
Ostatnio np nawiązałem mentalną więź z moim zwierzakiem, kiedy wspólnie oglądaliśmy tv.
Mam do Was też olbrzymią prośbę.
Sami zapewne wiecie, ile kosztuje utrzymanie bloga, tym bardziej, że zrezygnowałem z reklam, treść jest bezpłatna i dostępna dla każdego.
Dlatego gdybyście chcieli dokonać swoich darowizn na rzecz utrzymania bloga, poddaję Wam namiary, na które możecie wpłacić symboliczną złotówkę :

48 1140 2004 0000 3902 7827 9254

Dzięki za życzliwość i wsparcie.

Gdybyście mieli jakieś pytania, piszcie na e-mail.

Ja w ciągu najbliższych dni, postaram się opisać, co mnie spotkało, tak abyście byli ze wszystkim na bieżąco.

Pozdro 🙂

Ps. Zachęcam do lektury artykułu ” Go ask Alice”

„Go, ask Alice”, cz. 2