Fentanyl- straszliwe świadectwo uzależnienia.

Mam tym razem dla Was świadectwo mojej koleżanki, która uzależniła się od fentanylu, opioidu silniejszego od heroiny.
Dziewczyna napisała to tuż przed swoją śmiercią.
Nie wiem co się stało z jej narzeczonym.
Dokładnie określiła tą substancje jako ” carfentanyl”.

Witam Was Kochani, po bardzo długim czasie udało mi się wrócić na forum.
Muszę w tym miejscu podziękować narzeczonemu bez którego by mnie tu nie było (tak, rozwiodłam się i bardzo niedawno zaręczyłam z użytkownikiem forum). Dziękuję Ci za półgodzinną reanimację, włożone w nią siły, oddychanie za mnie przez tyle czasu, za te tysiąc oddechów i uszanowanie mojej decyzji, że w razie przedawkowania nie chcę naloxonu.

Wróciłam, choć jeszcze nie w pełni sił, ponieważ muszę przestrzec Was przed opioidem, który pojawił się niedawno na rynku. Nazywa się CarFentanyl (carfentanil, karfentanyl, w skrócie będę pisać CF). Muszę was przestrzec przed tą trucizną, toksyną, kurestwem, dlatego proszę przeczytajcie moją i narzeczonego historię.

Na końcu zamieszczę jedyny artykuł z testowania na ludzkich komórkach wątrobowych (CF znaleziono w organizmach osób z teatru moskiewskiego z 2002 roku, pamiętacie ten „akt terroryzmu” prawda? Więc to jednak był CF+remi fentanyl.). Artykuł ten pojawił się na pubmedzie 5 sierpnia 2016, czyli dopiero po naszych testach, niestety. Ale to już nie tylko moje podejrzenia, że carfentanyl jest dla ludzi trujący sam w sobie, nie tylko jako dawka odmierzana w molekułach, tylko naukowo udowodnione fakty. Szkoda, że testowali to tylko na ludzkich komórkach wątrobowych, a nie na żywych ludziach, chętnie poddałabym się testom, żeby tylko ktoś mnie zdetoksował bez ryzyka śmierci. Ale o detoksie później. Zacznijmy od początku.

Wspominano o carfentanylu na forum parę lat temu, kiedy na rynek wchodziły analogi fenta. Dotąd oficjalnie na forum najmocniejszym testowanym syntetycznym opioidem była etorfina próbowana przez oxana. Pisaliście wtedy, że mocniejszy jest już chyba tylko carfentanyl, środek analgetyczny dla słoni, nosorożców i innych dużych zwierząt, ale to już pełen hardcore. I ja ten hardcore z narzeczonym przeżyłam. Chociaż raz prawie umarłam z przedawkowania (a jestem w ciągu już nawet nie liczę który rok, 13? 17? ), a drugi raz na detoksie.

Carfenanyl nie nadaje się do użytku dla ludzi. Dostaliśmy pył. Dawkowaliśmy go małą igiełką 0,45 o średnicy insulinówki. Waporyzowaliśmy z folii aluminiowej. W tym miejscu muszę wspomnieć o tolerancji mojej i narzeczonego. Najpierw rok paliłam brałna, zdetoksowałam się sama i grzałam na sportowo, po kilku latach poważnie zachorowałam – jak większość starych userów wie – i wjebałam się w tramal, potem buprenorfię, oksykodon i dopiero na sam koniec w heroinę podawaną dożylnie. Zaznaczam, że testowałam na sobie mixy typu (zawsze iv)
– 600 mg majki+4 mg fentanylu+7 mg dormicum
– 250 mg czystego helu+10 mg relanium
– 600 mg czystego helu+2 mg fentanylu+7 mg dormicum
i nic mi nigdy nie było, poza fazą oczywiście
Mój narzeczony jest w ciągu na helu iv od roku.
Czytaj więcej

Jak bezpiecznie odstawić benzodiazepiny.

Obiecałem, że będę regularnie prowadził bloga i mam zamiar dotrzymać słowa.
Jednak teraz, z okazji minionego sylwestra, życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, a przede wszystkim dużo zdrowia.
W tym wątku chciałbym się skoncentrować na bezpiecznym odstawieniu benzodiazepin i opioidów.
Choć mam w tym przypadku doświadczenie o którym zaraz napiszę, muszę Wam powiedzieć, że zarówno Sylwester jak kilka dni wcześniej spędziłem w totalnej abstynencji.
Niestety wystąpiły też objawy odstawienne.
Należały do nich, patrząc ze strony organizmu: średnie stany lękowe, bardzo nasilona bezsenność, która utrzymuje się do dnia dzisiejszego, potliwość dłoni i stóp, zawroty głowy, jednym słowem: masakra.
Myślałem nad tym, aby wyleczyć się ziołem, jednak zrezygnowałem z tego pomysłu.
Do mojego ” dilera w białym kitlu”, nie chodzę od czerwca zeszłego roku.
Czytaj więcej

Noc po klonazepamie.

Cześć,
Minęła już noc od mojego wczorajszego wybryku.
Dzisiaj kolejny i mam nadzieję, że nie ostatni dzień na trzeźwo.
Klonazepam niestety ma bardzo długi okres połtrwania, od 18-50h.
Powinienem jeszcze czuć jego działanie a jedynie co czuję to dziwny, wewnętrzny niepokój.
Może dlatego bo zostało mi ostatnie 10 tabletek?
Nie jest to panika związana z obawą a raczej przerażeniem przed głodem tkankowym, bo to, na szczęście już minęło.
Jest to raczej kwestia psychiki i wcale się nie dziwię.
Jeśli przez tyle lat brałem to gówno, mam to co chciałem.
Ewentualnie mogę poratować się ziołem.
Nie wiem jak u Was ale marihuana nie powoduje u mnie krzywych jazd.
Narazie jest to jedyny, naturalny środek nasenny, który pozwala mi spać.
Może jak wylecę na wakacje do mojej koleżanki z Nowego Jorku, zmienię klimat, pozwoli mi to stanąć na nogi.
Plus intensywna nauka angielskiego na najwyższym poziomie, zregeneruje moje neurony 🙂
Nie wiem co Wy o tym myślicie, jednak dla nas, młodych, po studiach, w Pl nie ma przyszłości.
Też nie zamierzam zmarnować swojego życia jako kasjer w Biedronce czy innym sklepie.
Może, tak sobie myślę, bezsens życia, różne tragedie, popychają innych po sięgnięcie po heroinę, innych po benzodiazepiny.
Ale tu kłania nam się socjologia i psychologia.
Ważne jest to, że np w samym Wrocławiu, uzależnienie od klonazepamu i tramadolu przybrało rozmiar epidemii.
A co dopiero mówić o skali zjawiska na całą Polskę.
Dziwię się, że przez tyle lat nikt nie zauważył, że jestem pod wpływem.
Dziwię się lekarzom rodzinnym, ale zresztą to w większości moja wina.
Takie właśnie naszły mnie refleksje 🙂
Też nie potępiam osoby fałszujące recepty lekarskie bo głód i strach przed objawami głodu, zagłuszają zdrowy rozsądek.
Jak w Stanach bez problemu dostaniemy recepty na oksykodon tak w Polsce benzodiazepiny są codziennością.
A pomysłowość i lekarzy i narkomanów nie zna granic.
Sam byłem tego świadkiem 🙂
Jak narazie tyle, udanych świąt

Czy byłeś uzależniony?

Mamy drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, ja niestety uległem…
Wiem, że to żadne usprawiedliwienie, ale znów sięgnąłem po klonazepam.
Czuję się fatalnie,ale czasu już nie cofnę.
Zrozumie to tylko osoba, która sama była lub jest uzależniona.
Jednak opakowanie niedługo się skończy, całe szczęście, że nie jestem uzależniony fizycznie.
Nie mam siły ani chęci biegać po lekarzach.
Tym bardziej,że nie mam padaczki.
Opiatów nie ruszałem.
Tylko kilka białych tabletek z krzyżykiem…
Chciałem a raczej myślałem aby kupić Oxycontin, jednak nie będę pakował się w większe gówno.
Tramadol poczeka na lepsze czasy lub wyrzucę go do śmieci, podobnie jak Adipex ( fenterminę).
Wolałbym już metę niż adipex i zejść na zawał 🙂
Podzieliłem się z Wami krótką refleksją na temat dzisiejszego dnia.
Jestem ciekawy Waszych doświadczeń z uzależnieniem od benzodiazepin i klonazepamu jak i opiatów.
Dlatego śmiało zapraszam do komentowania, pisania do mnie na e-mail : angelus189@wp.pl oraz udostępnianie bloga dalej na Waszych portalach społecznościowych.
Niech moja historia będzie przestrogą dla tych, którzy myślą: „a może ja też spróbuję?”
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak klonazepam i tramadol lub bardzo mocne opioidy typu Oxycontin wpływają na psychikę człowieka.
Na te substancje nie ma mocnych.
Proszę również o darowiznę na rzecz utrzymania bloga, zresztą reszta zależy od Was.
Myślę, że Paypal jest najbardziej bezpiecznym środkiem transakcji.
Znacie mnie już jakiś czas i wiecie, że te wszystkie wpisy są dla Was.
Dlatego też zrezygnowałem z reklam aby lepiej się Wam wszystko czytało i blog był dla każdego przejrzysty.
Pozdrawiam Was w pierwszy dzień świąt.
Ja niestety znów upadłem i czuję się przybity.
Dlatego proszę podzielcie się swoim świadectwem.
Czy ktoś z Was moi Drodzy wygrał walkę z uzależnieniem?
Piszecie śmiało 🙂
PS.
Zachęcam też do zapoznania się z innymi postami, najlepiej od samego początku, szczególnie jak jesteś Nowym Czytelnikiem.
Pomoże to zrozumieć problem choroby jaką jest lekomania.

Tydzień na trzeźwo.

Cześć wszystkim,

Z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz zbliżającego się Nowego Roku, chciałbym wszystkim Czytelnikom mojego bloga złożyć życzenia udanych i pogodnych świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku 2020 🙂
Minął tydzień mojej całkowitej abstynencji od benzodiazepin i opioidów, w tym Tramadolu, choć akurat tego ostatniego nie ruszam od 2 miechów.
Choć nie jest łatwo bo pojawiają się chwilowe objawy odstawienne, to są one możliwe do wytrzymania.
Najgorsza jest psychika.
Choć w cale się temu nie dziwię.
Po 6 latach zażywania dzień w dzień ok. 4-6 mg klonazepamu i łącząc go z innymi miksami, to i tak jest to dla mnie niesamowity sukces.
Nie wiem, czy gdybym miał możliwość to czy odmowiłbym np zażyciu oxycodonu.
Ale jak narazie pasjonuje się uprawą roślin, paleniem marihuany i czytaniu o niej wyłącznie w celach edukacyjnych 🙂
Choć samo palenie pomaga na bezsenność, jedynie drugiego dnia jestem z rana nieco przymulony.
Nie wiem jak Wy, ale z tego co piszecie na e-mail zauważyłem pewną zależność.
Amerykańscy koledzy toczą walkę z uzależnieniem od Oxycontinu, Polacy zaś od benzodiazepin w tym klonazepamu, która jest zdradziecką kurwą.
Jednak myślę, że Oxycontin jest gorszy do wyleczenia choć objawy odstawienne trwają znacznie krócej.
Przy benzodiazepinach ciągnie się to w nieskończoność…
Jak narazie jestem czysty.
Nie wiem tylko kiedy przyjdzie nawrót a jest on nieunikniony.
Jednak jedynym plusem jest fakt, że nie wpadłem w uzależnienie krzyżowe, np alkohol +benzodiazepiny.
Wolałem inne mixy 😉
Jednak pamiętajcie: lepiej zapalić zioło niż pchać się w sidła lekomanii.
Ja na szczęście znałem granicę, choć są i byli tacy, którzy jej nie znali, przechodząc wyższe poziomy, aż po heroinę lub gówniane dopalacze.
Teraz już nie żyją.
Takich we Wrocławiu nie trzeba specjalnie szukać a 3/4 z nich jest wiecznie na głodzie…
Ja potrafiłem wyznaczyć sobie dobową granicę, powiedzmy 4 mg klonazepamu do tego ewentualne 150 mg Tramadolu SR
A jakie są Wasze największe, hardkorowe akcje?
Zapraszam do dyskusji 😉

Oxycontin 80 mg

Cześć, postanowiłem zamieścić kolejny post, tym razem opisując moje wrażenia na temat Oxycontin 80 mg.
Chciałem też podziękować wszystkim Czytelnikom za zainteresowanie, jakim cieszy się mój blog oraz zachęcić Was do komentowania moich artykułów.
Powrócę narazie do tematu oxycontinu.
Znalazłem w Internecie przez polskie Google adres e-mail do osoby, która wysyła Oxycontin 80 mg za pobraniem i sprawdzeniem zawartości.
Jest to lek amerykański, nie wiem w jaki sposób ta osoba zdobyła źródło do tego leku, jednak jest jedną z niewielu osób, które są uczciwie w Internecie.
A uczciwość stawiam na pierwszym miejscu.
Niestety nie mogę na forum ogólnym wstawiać namiarow na tą osobę ( być może sprzedaje ona również Adipex i inne odmiany fenterminy, więc wiem z własnego doświadczenia, że jest to sprawdzona osoba.
Zastanawiam się nad czymś innym.
Mianowicie tak sobie myślę aby zamówić od niej Oxycontin i w ten sposób przetrwać trudne chwile, gdy skończy się klonazepam?
A może pozostać na samej trawie, ogólnie marihuana dobrze na mnie działa.
A co Wy, moi drodzy o tym myślicie?
Który pomysł wg Was jest lepszy?
Zachęcam do wspólnej dyskusji oraz proszę o udostępnienie linku bloga hyperreal24.pl dalej, aby dotarł do potomnych, ku przestrodze.
Jeśli chcecie, możecie pisać do mnie na adres e-mail podany w zakładce kontakt.
Adres e-mail: angelus189@wp.pl
Proszę Was również o symboliczne wsparcie mojego bloga przez kanał Paypal.
Za Wasze słowa życzliwości, serdecznie dziękuję.
Myślę, że będziemy w stałym kontakcie.
Pozdrawiam Czytelników ze Stanów Zjednoczonych oraz Polski.
3majcie się ciepło +)

Życie prawie na trzeźwo – sober life

Cześć 🙂

Obiecałem Wam, że będę na bieżąco informował Was o historii mojego życia.
Teksty będą w języku polskim i angielskim, ponieważ mój blog zyskuje coraz większą popularność w Stanach Zjednoczonych.
Pozdrawiam również Amerykanów, Polaków oraz wszystkich Czytelników.
Chcę Wam tylko powiedzieć, że część tekstów jest zablokowana, można go odblokować poprzez wykup hasła przez system płatności Paypal lub kartą kredytową.
Wszystkie informacje są szyfrowane, dzięki czemu, Wasze dane są chronione.
To tak w kwestii wyjaśnienia spraw technicznych.
Chciałbym aby ten blog dalej się rozwijał a to jest możliwe tylko dzięki Wam.
W nocy z kolegą trochę sobie pofolgowałem.
Wypiliśmy po kilka piw, zapaliliśmy marihuanę, przegadaliśmy całą noc.
Dzisiaj leczę kaca i niestety jestem na 4 mg klonazepamu… 🙁
Czuję się fatalnie ale wierzę, że jeszcze wszystko się ułoży.
Jutro powinno być lepiej, jednak mimo wszystko, czuję się moralnie źle.
Nie wiem co jest w tym ” magicznym królu” benzodiazepin- klonazepamie.
Też coraz częściej myślę o opiatach ( mam je w domu, z przepisu lekarza rodzinnego), jednak ich narazie nie ruszam.
Myślę o Oxycontinie, o Estazolamie o czymś co sprawi ulgę mojej poranionej duszy i psychice.
Jednak kto nie przeszedł przez piekło lekomanii psychotropowej, może się tylko domyślać co czuje osoba uzależniona…
Proszę Was też o komentarze i udostępnianie linku mojego bloga aby był przestrogą dla potomnych.
Jeśli dzięki temu uratuje choć jedno życie, ten blog spełni swoje pierwotne założenia.
Gdybyście chcieli porozmawiać przez e-mail, serdecznie zapraszam.
Również Was pozdrawiam 🙂

Hi

I promised you that I would keep you updated on my life story.
The texts will be in Polish and English, because my blog is becoming more and more popular in the United States.
I also greet Americans, Poles and all readers.
I just want to tell you that some of the texts are blocked, you can unlock it by buying a password through the Paypal payment system or by credit card.
All information is encrypted, thanks to which your data is protected.
That’s how technical issues are clarified.
I would like this blog to develop further and this is only possible thanks to you.
At night with my friend, I did a little bit loose.
We had a few beers, smoked marijuana, and talked all night.
Today I’m treating a hangover and unfortunately I’m on 4 mg of clonazepam …
I feel terrible but I believe that everything will work out.
Tomorrow should be better, but despite everything, I feel morally bad.
I don’t know what’s in this „magic king” benzodiazepine-clonazepam.
I also think more and more about opiates (I have them at home, with a family doctor’s prescription), but I don’t touch them yet.
I think of Oxycontin, Estazolama, something that will bring relief to my wounded soul and psyche.
However, who has not gone through the hell of psychotropic drug addiction can only guess what an addict feels …
I am asking you for comments and sharing my blog link to be a warning for posterity.
If thanks to this it saves even one life, this blog will meet its original assumptions.
If you would like to talk via e-mail, I invite you.
I greet you too