Odstawienie klonazepamu i opiatów jest możliwe.

Cześć wszystkim.

Gdy pisałem ostatni post, nie było ze mną zbyt dobrze.
Zarówno ze strony fizycznej organizmu jak również psychiki.

Od zawsze byłem z Wami szczery. Opisując poprzednie zdarzenia, opisywałem prawdę. Jednak mając zapasy klonazepamu oraz innych benzodiazepin i opioidów, korzystałem z niewielkich dawek, aby się odprężyć.
Byłem wyzwolony pod względem objawów fizycznych, jednak nie zdawałem sobie sprawy, że znowu wpadnę po uszy.
Tak niestety się stało.
Pierwsze dwa tygodnie, gdy zapas klonopinu się skonczył, był piekłem na ziemi.
Nie pomagało zioło, mianseryna, Lerivon, również nie przynosił ulgi.
Myślałem o opioidach, głównie tramalu lub oxycontinu, Aderralem też bym nie pogardził.
Bałem się jedynie padaczki lub depresji oddechowej, która wysłałaby mnie na drugi świat.
Dlatego zachowałem trzeźwość.
W akcie desperacji zacząłem pierwszy raz w życiu szukać pomocy lekarskiej.
Aby nie kusić losu, zmieniłem lekarza pierwszego kontaktu, poszedłem na prywatną wizytę do lekarza psychiatry, który zajmuje się leczeniem uzależnień.
Sam również posiadam wykształcenie medyczne, ale o tym potem.
Numer telefonu znalazłem w Internecie, na zasadzie ” chybił trafił”.
Zadzwoniłem, i po krótkiej rozmowie, byłem z nim ustawiony tego samego dnia, powiedział, że będzie za godzinę bo musi dojechać z innego miasta.
Jak widać, pieniądze działają cuda, dlatego jestem kapitalistą i zwolennikiem wolności słowa, kapitalizmu i wszystkiego co jest z nim związane 🙂
Była to moja pierwsza szczera i najdłuższa rozmowa z lekarzem medycyny.
Przepisał mi dwa antydepresanty, Lerivon 30, Servenum 10 i Valium 5 mg.

TREŚĆ ZABLOKOWANA

Dalsza część tego artykułu jest zabezpieczona hasłem. Aby uzyskać do niej dostęp, dokonaj płatności za pośrednictwem konta PayPal, klikając przycisk powyżej.

Odstawienie benzodiazepin- straszne piekło dla ciała i umysłu.

Nie było mnie tu prawie tydzień, ale już jestem aby nie zaniedbać pracy jaką włożyłem w tego bloga.

Chciałem wszystkim podziękować za niezliczoną ilość komentarzy jaką otrzymuje od obywateli USA i Polski.

Jest ich tak dużo, że na każdy nie byłbym w stanie odpowiedzieć.

Dlatego dziękuję Wam za słowa życzliwości i otuchy oraz, jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam do subskrypcji bloga oraz udostępnianie jego linku dalej na Waszych portalach społecznościowych.

Mimo wszystko, jest już nas coraz więcej.

Dzisiaj chciałem Wam opowiedzieć o tym, jak spędziłem Sylwestra 2020 – wychodzę bowiem z założenia, że jak rozpoczniesz Nowy Rok, tak go spędzisz.

Spędziłem go na trzeźwo, tak jak do tej pory cały styczeń. Niestety pozwoliłem sobie na ” romans” z estazolamem, co bardzo odbiło się na mojej dalszej trzeźwości.

Dlaczego?

Otóż lekarz rodzinny wydrukował mi receptę na jedno opakowanie tego środka. Mimo, że jest to słaba benzodiazepina to po jej odstawieniu zaczęły się cyrki.

Zmieniłem lekarza na innego aby nie kusić losu i tak oto 13.01 byłem u cenionego specjalisty medycyny rodzinnej. Wszystko powiedziałem mu jak na spowiedzi, wiedząc, że niedługo zaczną się objawy odstawienne. Niewiele mi pomógł, drukując jedynie e-receptę na mianserynę.

I tak zaczął się ” cyrk”, który trwa do dziś.

Nudności, biegunka, derealizacja w nieznacznym stopniu, bezsenność, dreszcze, bardzo osłabienie całego organizmu. Niestety same słowa nawet w żargonie medycznym nie opisują cierpień, które w przeciwieństwie do opiatów i opioidów, trwają w nieskończoność.

Zdrowy człowiek nie zrozumie tego dostatecznie mocno, chyba, że sam był uzależniony. Zapewne też benzodiazepiny uzależniają na takim samym poziomie co opioidy, w tym oxycontin.

Będąc w Stanach Zjednoczonych, widziałem wiele przypadków czynych uzależnień od opioidów, głównie Oxycontin jak benzodiazepin, w tym naszego Xanaxu.

Ale czy w ten sposób spełnia się nasz amerykański sen?

Wątpię…

Również w Polsce widziałem narkomanów fizycznie wjebanych  w różne maczanki, opioidy, benzodiazepiny, dopalacze, itd.

Widziałem jak bardzo cierpią.

Nie wiem, ale w moim przypadku, gdy skończył mi się zapas jakichkolwiek benzo, w tym Klonazepamu, odczułem straszną panikę. Lęk którego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Nawet nie wiem przed czym, skoro te moje objawy odstawienne są już nieco mniejsze.

Dlatego tak ciężko jest zerwać z tym shitem.

Życzę Wam wielu ciekawych rozmyślań, wrazie czego, piszcie w komentarzach lub na e-mail.

Noc na estazolamie i THC

Cześć, z wczoraj na dzisiaj miałem niezłe jazdy.
Nie dość, że zostałem wyruchany na trawę to dodatkowo trafiła mi się recepta na estazolam.
Wg czasu europejskiego, jest godzina 04:06.
Nie mylić tego z czasem u ruskich.
Czwartek był dla mnie przyslowiowym ” piątek 13″
Czemu?
Zapłaciłem znajomemu za trawę, 4 gramy, tylko jak chuj dostał pieniądze..zniknął.
Humor poprawiła mi koleżanka.
Jednak straciłem pieniądze.
Mówi się trudno.
Piszę o tym dla Was abyście wiedzieli, że wśród narkomanów nie liczy się przyjaźń bo czegoś takiego nie ma.
Wziąłem 6 mg estazolamu, wypaliłem trawę, lecę na oparach + do tego czteropak piwa. Mimo wszystko nie czuję się śpiący.
Sam nie wiem dlaczego.
Rośnie we mnie ciśnienie na Oxycontin.
Wziąłbym jedną, małą tabletkę …
Czy kapitalizm jest dobry?
Myślę, że tak w porównaniu do komunizmu.
Jeśli mam pieniądze to ja sam decyduję o własnym życiu.
Trawa jest na pewno lepsza od heroiny…
Taka niestety jest rzeczywistość w Polsce.
Myślę, że Stany Zjednoczone, obywatele, mają podobne problemy.
Ktoś może się zapytać, czemu to bierzesz, skoro uwolniłeś się od ” króla benzodiazepin”- klonazepamu?
Odpowiedź jest prosta- może to ” ból duszy”, może chęć prowizorycznej ucieczki od życia.
Sam nie wiem.
Zrozumie to ten, który sam boryka się z podobnymi problemami.
Teoretycznie mam wszystko.
Pieniądze, wykształcenie ale czegoś w tym brakuje.
I na zakończenie: chyba to jest największy problem kapitalistycznej, współczesnej młodzieży.
PS. Zachęcam Was, Amerykanie i Polacy do dwóch spraw:
1) subskrypcji bloga ( koszt niewielki)
2) Udostępnienie linku moich ” wypocin” na Waszych portalach społecznościowych( muszę Nam pogratulować, bijemy rekordy popularności, głównie w USA), oby było nas więcej.
Na chwilę obecną to tyle.
Pozdrawiam moich Czytelników 🙂

Medyczna marihuana, podzielę się z Wami informacjami.

Z wielką przyjemnością podzielę się informacjami gdzie we Wrocławiu, uprawnieni lekarze specjaliści bez większych problemów wypisują recepty na medyczną marihuanę.
Ten post skierowany jest do osób, które potrzebują natychmiastowej pomocy ze strony lekarza.
Nie jest to z mojej strony zachęta do łamania przepisów prawa, przeciwnie, to lekarz po wywiadzie decyduje o procesie leczenia, lecz nie robią oni żadnych problemów.
Dlatego, jeśli potrzebujesz THC, zapraszam do zapoznania się z treścią tego artykułu.
Poniżej przedstawię lekarzy specjalistów uprawnionych do wystawienia recepty.
Czytaj więcej

Oksykodon nie tylko w USA.

Cześć.

Dzisiaj chciałem poruszyć temat oksykodonu, popularnie nazywanym ” oxy”.
Mimo, że w Polsce jest on na specjalną receptę RWP czy RPW ( ciągle te skróty mi się mylą) to we Wrocławiu jest on dość łatwo dostępny, i nie mówię tu o receptach ale o czarnym rynku.
Czy jest to wyłącznie problem Amerykanów?
Okazuje się, że nie.
Niedawno wróciłem z jednej z wrocławskich melin, gdzie jedna, 18 letnia dziewczyna proponowała mi Oxycodon 40 mg.
Przyznam Wam się szczerze, miałem chcicę, taką samą jak w niedzielę.
Jednak się opamiętałem i tego nie wziąłem.
Proponowali mi tramadol ale byłem konsekwentny.
Nie wiem tylko na jak długo.
Zauważyłem właśnie, że wśród narkomanów i lekomanów największy odsetek to my, ludzie młodzi.
I nikt z tego komunistycznego pokolenia lat 70 i 80 nie powiedziałby, że ćpamy.
To nie stary kompot ani nawet dziwne mixy jakiś nieznanych dopalaczy.
Mimo wszystko to narkotyki.
Piszę o tym wszystkim aby uświadomić to społeczeństwo, że temat narkomanii i lekomanii nie powinien być tematem tabu.
Tak niestety jest do dzisiaj.
A czym jest Oxycontin, każdy znajdzie informacje na ten temat.
My istniejemy, niezależnie czy ktoś w to wierzy czy nie.
Nawet zaleczony narkoman będzie miał z tym problem do końca życia.
Dzięki temu, że mój blog zyskuje coraz większą popularność wśród młodzieży z USA i Polski, mam możliwość rozmowy z nimi, najpierw na e-mail potem na gg, a na koniec się poznajemy.
Ja tym bardziej poznaję ich motywację ale o tym w następnym artykule.
Istnieje możliwość subskrypcji bloga, jeśli ktoś jest tym zainteresowany, zapraszam.
Proszę Was również o udostępnianie bloga dalej na Waszych portalach społecznościowych, aby było nas jeszcze więcej.
Gdybyście mieli dodatkowe pytania, piszecie śmiało na e-mail: angelus189@wp.pl.
Każda Wasza wypowiedź jest na wagę złota.
Nikogo też nigdy nie udostępniałem i nie udostępnianie Waszych wpisów, rozmów.
Oxycontin to również problem w Polsce, skoro 18-20 latki się tym szprycują
A nikt nic nie widzi…
W końcu to jest Polska…
3majcie się ludziska 😉
Ps. Dzisiaj, do godziny 19:17 pobiliśmy rekord- mieliśmy ponad 12 000 wejść. To wszystko dzięki Wam 🙂

N jak Narkomanka

Zamieszczam wywiad z młodą, 18- letnią narkomanką.
Nie prowadziłem z nią wywiadu ” do kamery”, jednak się znamy.
Powiedziała mi, że ten wywiad został ” zfingowany” za pieniądze, jednak to fakt- wali heroinę.
To jest różnica między mną a nią, ponieważ ja miałem upodobanie w benzodiazepinach i innych opioidach.
Ja z tego wyszedłem, nie licząc drobnych incydentów, ona niestety nie.
Smutne ale prawdziwe.
Pamiętajcie również o udostępnianiu bloga poprzez portale społecznościowe oraz jego wsparcie na rozwój.
Dziękuję
PS. Niedługo wejdzie możliwość subskrypcji mojego bloga.
Serdecznie zapraszam.

Fentanyl- straszliwe świadectwo uzależnienia.

Mam tym razem dla Was świadectwo mojej koleżanki, która uzależniła się od fentanylu, opioidu silniejszego od heroiny.
Dziewczyna napisała to tuż przed swoją śmiercią.
Nie wiem co się stało z jej narzeczonym.
Dokładnie określiła tą substancje jako ” carfentanyl”.

Witam Was Kochani, po bardzo długim czasie udało mi się wrócić na forum.
Muszę w tym miejscu podziękować narzeczonemu bez którego by mnie tu nie było (tak, rozwiodłam się i bardzo niedawno zaręczyłam z użytkownikiem forum). Dziękuję Ci za półgodzinną reanimację, włożone w nią siły, oddychanie za mnie przez tyle czasu, za te tysiąc oddechów i uszanowanie mojej decyzji, że w razie przedawkowania nie chcę naloxonu.

Wróciłam, choć jeszcze nie w pełni sił, ponieważ muszę przestrzec Was przed opioidem, który pojawił się niedawno na rynku. Nazywa się CarFentanyl (carfentanil, karfentanyl, w skrócie będę pisać CF). Muszę was przestrzec przed tą trucizną, toksyną, kurestwem, dlatego proszę przeczytajcie moją i narzeczonego historię.

Na końcu zamieszczę jedyny artykuł z testowania na ludzkich komórkach wątrobowych (CF znaleziono w organizmach osób z teatru moskiewskiego z 2002 roku, pamiętacie ten „akt terroryzmu” prawda? Więc to jednak był CF+remi fentanyl.). Artykuł ten pojawił się na pubmedzie 5 sierpnia 2016, czyli dopiero po naszych testach, niestety. Ale to już nie tylko moje podejrzenia, że carfentanyl jest dla ludzi trujący sam w sobie, nie tylko jako dawka odmierzana w molekułach, tylko naukowo udowodnione fakty. Szkoda, że testowali to tylko na ludzkich komórkach wątrobowych, a nie na żywych ludziach, chętnie poddałabym się testom, żeby tylko ktoś mnie zdetoksował bez ryzyka śmierci. Ale o detoksie później. Zacznijmy od początku.

Wspominano o carfentanylu na forum parę lat temu, kiedy na rynek wchodziły analogi fenta. Dotąd oficjalnie na forum najmocniejszym testowanym syntetycznym opioidem była etorfina próbowana przez oxana. Pisaliście wtedy, że mocniejszy jest już chyba tylko carfentanyl, środek analgetyczny dla słoni, nosorożców i innych dużych zwierząt, ale to już pełen hardcore. I ja ten hardcore z narzeczonym przeżyłam. Chociaż raz prawie umarłam z przedawkowania (a jestem w ciągu już nawet nie liczę który rok, 13? 17? ), a drugi raz na detoksie.

Carfenanyl nie nadaje się do użytku dla ludzi. Dostaliśmy pył. Dawkowaliśmy go małą igiełką 0,45 o średnicy insulinówki. Waporyzowaliśmy z folii aluminiowej. W tym miejscu muszę wspomnieć o tolerancji mojej i narzeczonego. Najpierw rok paliłam brałna, zdetoksowałam się sama i grzałam na sportowo, po kilku latach poważnie zachorowałam – jak większość starych userów wie – i wjebałam się w tramal, potem buprenorfię, oksykodon i dopiero na sam koniec w heroinę podawaną dożylnie. Zaznaczam, że testowałam na sobie mixy typu (zawsze iv)
– 600 mg majki+4 mg fentanylu+7 mg dormicum
– 250 mg czystego helu+10 mg relanium
– 600 mg czystego helu+2 mg fentanylu+7 mg dormicum
i nic mi nigdy nie było, poza fazą oczywiście
Mój narzeczony jest w ciągu na helu iv od roku.
Czytaj więcej

Jak bezpiecznie odstawić benzodiazepiny.

Obiecałem, że będę regularnie prowadził bloga i mam zamiar dotrzymać słowa.
Jednak teraz, z okazji minionego sylwestra, życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, a przede wszystkim dużo zdrowia.
W tym wątku chciałbym się skoncentrować na bezpiecznym odstawieniu benzodiazepin i opioidów.
Choć mam w tym przypadku doświadczenie o którym zaraz napiszę, muszę Wam powiedzieć, że zarówno Sylwester jak kilka dni wcześniej spędziłem w totalnej abstynencji.
Niestety wystąpiły też objawy odstawienne.
Należały do nich, patrząc ze strony organizmu: średnie stany lękowe, bardzo nasilona bezsenność, która utrzymuje się do dnia dzisiejszego, potliwość dłoni i stóp, zawroty głowy, jednym słowem: masakra.
Myślałem nad tym, aby wyleczyć się ziołem, jednak zrezygnowałem z tego pomysłu.
Do mojego ” dilera w białym kitlu”, nie chodzę od czerwca zeszłego roku.
Czytaj więcej

Noc po klonazepamie.

Cześć,
Minęła już noc od mojego wczorajszego wybryku.
Dzisiaj kolejny i mam nadzieję, że nie ostatni dzień na trzeźwo.
Klonazepam niestety ma bardzo długi okres połtrwania, od 18-50h.
Powinienem jeszcze czuć jego działanie a jedynie co czuję to dziwny, wewnętrzny niepokój.
Może dlatego bo zostało mi ostatnie 10 tabletek?
Nie jest to panika związana z obawą a raczej przerażeniem przed głodem tkankowym, bo to, na szczęście już minęło.
Jest to raczej kwestia psychiki i wcale się nie dziwię.
Jeśli przez tyle lat brałem to gówno, mam to co chciałem.
Ewentualnie mogę poratować się ziołem.
Nie wiem jak u Was ale marihuana nie powoduje u mnie krzywych jazd.
Narazie jest to jedyny, naturalny środek nasenny, który pozwala mi spać.
Może jak wylecę na wakacje do mojej koleżanki z Nowego Jorku, zmienię klimat, pozwoli mi to stanąć na nogi.
Plus intensywna nauka angielskiego na najwyższym poziomie, zregeneruje moje neurony 🙂
Nie wiem co Wy o tym myślicie, jednak dla nas, młodych, po studiach, w Pl nie ma przyszłości.
Też nie zamierzam zmarnować swojego życia jako kasjer w Biedronce czy innym sklepie.
Może, tak sobie myślę, bezsens życia, różne tragedie, popychają innych po sięgnięcie po heroinę, innych po benzodiazepiny.
Ale tu kłania nam się socjologia i psychologia.
Ważne jest to, że np w samym Wrocławiu, uzależnienie od klonazepamu i tramadolu przybrało rozmiar epidemii.
A co dopiero mówić o skali zjawiska na całą Polskę.
Dziwię się, że przez tyle lat nikt nie zauważył, że jestem pod wpływem.
Dziwię się lekarzom rodzinnym, ale zresztą to w większości moja wina.
Takie właśnie naszły mnie refleksje 🙂
Też nie potępiam osoby fałszujące recepty lekarskie bo głód i strach przed objawami głodu, zagłuszają zdrowy rozsądek.
Jak w Stanach bez problemu dostaniemy recepty na oksykodon tak w Polsce benzodiazepiny są codziennością.
A pomysłowość i lekarzy i narkomanów nie zna granic.
Sam byłem tego świadkiem 🙂
Jak narazie tyle, udanych świąt

Czy byłeś uzależniony?

Mamy drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, ja niestety uległem…
Wiem, że to żadne usprawiedliwienie, ale znów sięgnąłem po klonazepam.
Czuję się fatalnie,ale czasu już nie cofnę.
Zrozumie to tylko osoba, która sama była lub jest uzależniona.
Jednak opakowanie niedługo się skończy, całe szczęście, że nie jestem uzależniony fizycznie.
Nie mam siły ani chęci biegać po lekarzach.
Tym bardziej,że nie mam padaczki.
Opiatów nie ruszałem.
Tylko kilka białych tabletek z krzyżykiem…
Chciałem a raczej myślałem aby kupić Oxycontin, jednak nie będę pakował się w większe gówno.
Tramadol poczeka na lepsze czasy lub wyrzucę go do śmieci, podobnie jak Adipex ( fenterminę).
Wolałbym już metę niż adipex i zejść na zawał 🙂
Podzieliłem się z Wami krótką refleksją na temat dzisiejszego dnia.
Jestem ciekawy Waszych doświadczeń z uzależnieniem od benzodiazepin i klonazepamu jak i opiatów.
Dlatego śmiało zapraszam do komentowania, pisania do mnie na e-mail : angelus189@wp.pl oraz udostępnianie bloga dalej na Waszych portalach społecznościowych.
Niech moja historia będzie przestrogą dla tych, którzy myślą: „a może ja też spróbuję?”
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak klonazepam i tramadol lub bardzo mocne opioidy typu Oxycontin wpływają na psychikę człowieka.
Na te substancje nie ma mocnych.
Proszę również o darowiznę na rzecz utrzymania bloga, zresztą reszta zależy od Was.
Myślę, że Paypal jest najbardziej bezpiecznym środkiem transakcji.
Znacie mnie już jakiś czas i wiecie, że te wszystkie wpisy są dla Was.
Dlatego też zrezygnowałem z reklam aby lepiej się Wam wszystko czytało i blog był dla każdego przejrzysty.
Pozdrawiam Was w pierwszy dzień świąt.
Ja niestety znów upadłem i czuję się przybity.
Dlatego proszę podzielcie się swoim świadectwem.
Czy ktoś z Was moi Drodzy wygrał walkę z uzależnieniem?
Piszecie śmiało 🙂
PS.
Zachęcam też do zapoznania się z innymi postami, najlepiej od samego początku, szczególnie jak jesteś Nowym Czytelnikiem.
Pomoże to zrozumieć problem choroby jaką jest lekomania.