Dzień na estazolamie ( 14.03.2020)

Mam wszystkiego i wszystkich dosyć.
Zacznę może od początku.
Urodziny spędziłem w domu, sam przy kawie, zero alkoholu, mixów itd.
Jedyna osoba na której mi zależy, zapomniała o moim święcie.
Pamietała jedynie mama.
Może wygląda to tak, jakbym chciał się wyżalić.
Szczerze, mam to w dupie.
Dzisiaj jest piękna pogoda, najprawdopodobniej spędze ten dzień w domu.
W Polsce nic mnie nie trzyma a do USA nie wylecę bo wstrzymali loty ze względu na koronawirusa.
Więcej jest z tego powodu paniki ( to nie dżuma ani hiszpanka) niż tej rzekomej pandemii.
Zadzwoniłem do lekarza, sms wysłał mi e-receptę na 5 opakowań Estazolamu.
Szkoda, że to nie Oxycontin bo dzisiaj z chęcią bym zarzucił z 80 mg.
Na zioło nie mam ochoty bo zacznę się dołować i nie mam nastroju.
Wezmę estazolam, wypiję kawę i coś poczytam.
Samotność to straszna rzecz.
W następnych artykułach będę Wam opisywał jak żyją chłopaki z Wrocławia, choć z tego co słyszałem, nie jest z nimi najlepiej.
Dają dupy, ćpają, podobnie jak z książki ” My, dzieci z dworca ZOO”.
Tylko to są realia roku 2020.
Proszę Was o wsparcie finansowe, płatności można dokonać jedynie poprzez system Paypal ( subskrypcja i darowizny na dowolną kwotę znajdują się na samym dole strony).
Udostępniajcie blog dalej, aby stał się przestrogą dla potomnych.
Autor.

[Głosów: 1 Średnia: 5]
Opublikowany w Marzec 2020, Narkomania.

Młody człowiek, który wygrał walkę o życie.
Lekoman i narkoman, który wyszedł z siodeł uzależnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *