Oxycontin, moje przeżycia, cd.

Po wyjaśnieniu spraw formalnych, chciałem podzielić się z Wami moją drugą przygodą z Oxycontinem.
Od mojej pierwszej próby z tym darem Eskalupa, nie miałem czasu, aby przeżyć drugą taką ” ekstazę”, ale poczekam na lepsze czasy 🙂
Tej ” magii”, którą przeżyłem, nie sposób zapomnieć.
Trzeba jednak mieć we wszystkim umiar.
Nie ma sensu, abym łączył to z tramalem lub robił mixy.
Narazie mam nawał pracy i nie chcę jej zaniedbać.
Ale sam nie wiem, jak długo wytrzymam 🙂
Opisywałem Wam moje przeżycia, tego nie sposób zapomnieć.
Może powoli moja historia życia, przypomina tą, którą opisałem w artykule, ” Go, ask Alice”.
Zresztą podam Wam na końcu link do tego artykułu.
Nie wiem też czy warto, abym dalej eksperymentował z oxy, mimo, że dostałem na niego receptę.
Przemyślę jeszcze tą sprawę.
A Wy, jakie macie doświadczenia z tym związkiem?
Pamiętajcie, że utworzyłem ten blog dla Was, zarówno jako ostrzeżenie ale też do budowania społeczności osób, które zmagają się z uzależnieniem.
Może również dzięki Waszym wpisom, uratujemy choć jedno ludzkie życie.
Dzisiaj, mimo, weekendy, będę raczej szedł wcześniej spać. Obowiązki wzywają 🙂
Jednak coś Wam powiem: gdy pomyślę o Oxy, mam dziwne, wewnętrzne ciśnienie.
Piękna tego uczucia, nie sposób zapomnieć.
Ps. Podaję obiecany link:

„Go, ask Alice”, cz. 2

[Głosów: 1 Średnia: 4]
Opublikowany w Narkomania.

Młody człowiek, który wygrał walkę o życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *