Narkomania na przykładzie ” Go ask, Alice”

Opioidy zaczęły działać,dziwię się, że wszystkie dolegliwości fizyczne, które trzymały mnie od kilku dni, minęły. W tym gorączka, dreszcze, kichanie, wszystko zwalałem na objawy grypy.
Teraz jak ręką odjął. Nabrałem też psychicznej ochoty na dokończenie pewnego projektu, zapisałam się też na nowy.
Brak zwrotów głowy i efektów serotoninowych ( tego obawiałem się najbardziej, połączyłem opioidy z wcześniejszą melatoniną).
Nie wiem, czy tylko ja jestem takim wyjątkiem i opioidy, podobnie jak benzodiazepiny działają na mnie aktywizująco czy zależne jest to od psychiki.
Klonazepam od początku brania, zawsze mnie pobudzał.
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego zatytułowałem mój wpis książką tej amerykańskiej dziewczyny a nie czymś bardziej sławnym. Np tytułem ” My dzieci z dworca Zoo”.
Odpowiedź jest prosta i udzieliłem jej w poprzednim wpisie, ” Go, ask Alice”, cz.2.
Jednak odpowiem Wam w wielkim skrócie: bo myślę, że skończę tak jak ona.
Opiaty mają w sobie jakąś magię, jednak uważam, że trawa jest od nich zarówno bardziej bezpieczna jak potrafi wkomponować się w moją psychikę.
Narkomanem pozostaje się do końca życia, choć nikt, kto mnie zna, w zyciu nie powiedziałby, że mam z tym problem.
Dobrze ubrany, po studiach, mający punkt zaczepienia.
Dziękuję Bogu, że nie skończyłem na ulicy.
Nie wiem co by się ze mną działo, nie wiem też czy teraz byście czytali moje wypociny 🙂
Życie nauczyło mnie być twardym, ale też nie zatraciłem zdolności empatii, jak moi niektorzy znajomi.
Choć będąc w ciągu na klonach, zauważyłem moje zubożenie emocjonalne.
Na wszystko i wszystkich miałem wyjebane.
Liczyłem się tylko ja.
Dopiero teraz, patrząc na to wszystko z innej perspektywy, widzę jaki był ze mnie skurwiel.
Zrobię dziś porządki na blogu a gdyby ktoś chciał, abym mu wysłał na e-mail książkę, niech śmiało pisze.
Sami wiecie, że odpowiadam na każdy Wasz mejl.

[Głosów: 1 Średnia: 5]
Opublikowany w Narkomania.

Młody człowiek, który wygrał walkę o życie.

Jeden komentarz

  1. Widzę że niepotrzebnie usunales większość artykułów a szkoda byly bardzo ciekawe, wez pomysl aby część wrzucić na nowo.
    Wlazlem na Twego bloga bo jestem po ścierwie i przyznam zaciekawilo mnie co piszesz mnie opiaty by uspily a na ciebie dzialaja jak spid. Tydzień Cię nie było, chuj wie co się e Tb dzialo, pisz częściej
    Pozdro
    Janek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *